Cześć! Nazywam się Anastasia van Rausen. Chodzę do szkoły w Wercenwood. Mam trójkę najwspanialszych przyjaciółek: Abigaile, Laurę oraz Emmę. Wspierają mnie, w trudnych chwilach. Czasem muszę się komuś wygadać, no, jak każdy człowiek. Wtedy pojawia się Abigaile. Zawsze mnie wysłucha. Emma doradzi, co mam zrobić a Laura pocieszy. Właśnie! Nie wspomniałam, że Laura śpiewa jak anioł! Czasem układa specjalne piosenki dla mnie, Emmy i Abi. Do tego gra na gitarze i sama układa linie melodyczne do swoich piosenek. Co najważniejsze, nie stresuje się przed występem!
Gdy czasem mam taką "depresję", że nawet piosenki Laury mi nie pomagają, dostaje od moich przyjaciółek najwspanialszy prezent - jazdę konną! Gdy jeżdzę, zapominam o całym Bożym świeciE. Wtedy czuję, że żyję! Czuję się wolna i... szczęśliwa!
Ale wracając... Abigaile, ma ze mną przerąbane. Od czasu do czasu wyduszę z siebie to, co leżało mi na sercu. Ona cierpliwie wysłucha, a gdy już się skończy, chwilę myśli, po czym poddaje pomysły. Lecz nie zawsze można rozwiązać problem "ot tak!". Abi też potrzebuje czasu, by przemyśleć to wszystko... A co najważniejsze, utrzymuje wyznania w sekrecie. Tylko... Abi jest... nigdy nie widziałam takiej osoby jak ona... Jest silna, pogodna i darzy wszystkich bezinteresowną pomocą! Hm!
Większość osób pomyśli:
"Co tam, ja taką osobą jestem!"
No, właśnie nie... Abi zawsze miała w rodzinie pod górę...
Ale o tym kiedy indziej!
Teraz powiem trochę o Emmie. Hah! To poetka! Układa własne wiersze, rzadziej mauluje obrazy. Moim zdaniem, gdyby dogadała się z Laurą, mogłyby razem tworzyć piosenki. Już nabąknęłam, że "zawsze doradzi". Często wszystkie umawiamy się na zakupy do centrum handlowego. Wzajemnie sobie doradzamy i "opiniujemy". No, rzecz jasna, że razem jeździmy konno. Tylko mam wrażenie, że Emma czuje się nieco niepewnie, jeśli chodzi o kontakt z końmi. Mimo to, nie rzuca tego sportu.
Oprócz mnóstwa przyjaciół, mam też wrogów. Jedną z nich jest Della. To córka właścicielki z naszej stadniny. Z tego powodu uważa, że może nami pomiatać. Najbardziej czepia się Emmy. Oczywiście robi to tylko wtedy, kiedy jej matki nie ma w pobliżu. Od niedawna też zaczyna się popisywać przed chłopakami. A szczególnie przed Davidem. To bardzo pomocny chłopak. Chodzę z nim do klasy i siedzę na chemii. Della zawsze się o to wkurza, ale mnie nic z nim nie łączy. Bardziej sfatałabym Laurę z Davidem. Ale o tym też kiedy indziej :)
----------------------------------------
OMG....
Nie mogłam tago napisać. :P
Ale udało się i...
Nie oceniam :P
Zapowiada się fajnie :D
OdpowiedzUsuńCo prawda jest kilka literówek ale to nie przeszkadza.
:)
Fajnie, że jest to zrobione w formie ciągu myśli takie : najpierw myślę to a po chwili co innego :p Fajna spontaniczność ^^
Zapraszam do siebie : http://emillyandtheo.blogspot.com/
Dzięki
Usuń:P
Czyżby czuję sarkazm??? :P
Na 100 % wpadnę! :D
Bardzo ciekawie się zaczyna. : )) Chętnie będę czytać tego bloga. Mimo, że nie za bardzo przepadam za końmi, ale może dzięki tobie to się zmieni. ;* Kiedy zobaczyłam swoje imię to pękałam ze szczęścia. xD Czekam na następny rozdział. Powodzenia i dużo weny !! < 33
OdpowiedzUsuń